Ankiety







Bądź na bieżąco
Nowostki na ptasznikowej stronie.

Twój email

dodaj usuń
O.... Galeria Inne Linki

Budujemy własne terrarium.

Spis treści

      1. Wstępniak
      2. Czego potrzebujemy i skąd to wziąć?
      3. Obmyślamy plan
      4. Wycinanki
      5. Kleimy
      6. Dla ambitnych, czyli goło nie zawsze znaczy wesoło
      7. Dwa słowa na zakończenie

Wstępniak

      Każdy pajęczarz prędzej czy później stanie przed problemem ulokowania swojego podopiecznego w końcowym terrarium. Sposobów na jego zdobycie jest co najmniej kilka. Można odwiedzić sklep zoologiczny, można odwiedzić szklarza, można odwiedzić kolegę, który akurat chce się takowego przedmiotu pozbyć... ja jednak preferuję samodzielne sklejenie. Nic nie daje tyle satysfakcji, co samodzielna praca. Tym bardziej, że wykonanie terrarium do specjalnie trudnych czynności nie należy a dzięki temu możemy zaoszczędzić kilka złotych, które możemy przeznaczyć np. na kolejne zwierzaki.
      Poniższy przepis adresuję raczej do osób, które nigdy nie sklejały własnoręcznie terrarium i nie mają na tym polu żadnego doświadczenia, stąd niektóre punkty są opisane aż do przesady dokładnie - wręcz łopatologicznie. Z tego powodu osoby zaawansowane w tym temacie mogą uznać mój miniporadnik za dość banalny ale... tak właśnie miało być.
      Część rozwiązań tutaj przedstawionych wynika z mojego doświadczenia, a część z doświadczenia innych osób, które zechciały się nimi podzielić na forum TCP.

powrót na górę


Czego potrzebujemy i skąd to wziąć?

      Do wyprodukowania czegokolwiek niezbędnych jest kilka rzeczy, bez których przystępowanie do pracy nie ma najmniejszego sensu. Są to:

  a. materiały;
  b. narzędzia;
  c. dobre chęci.

Myślę, że punkt trzeci jest na tyle oczywisty, że nie muszę go bliżej omawiać. Skupię się więc na pierwszych dwóch:

  • Materiały - przede wszystkim ścianki i coś do ich łączenia. Do tego dochodzą elementy, z których wykonamy dekorację na ścianę tylną (i ewentualnie ściany boczne).

    • Ścianki - można je wykonywać z różnych materiałów. Najbardziej popularne jest tutaj szkło i płyty OSB, choć spotkałem się już z tak egzotycznymi pomysłami jak klocki lego czy steropian. Ja się skupię na tym, co moim zdaniem jest najładniejsze, a więc na szkle. Szkło ma również tą zaletę, że można je stosunkowo łatwo zdobyć za darmo. Wystarczy się udać na najbliższe blokowisko i znaleźć stare okna, które ktoś wystawił przed dom po wymianie ich na nowe.

    • Silikon - stosujemy tylko silikon nietoksyczny, przeznaczony do akwariów lub terrariów. Bardzo często sprzedawcy słysząc słowo nietoksyczny nie domyślają się (mają do tego prawo - w końcu nie każdy jest terrarystą), co konkretnie mamy na myśli i oferują zwykły silikon twierdząc, że każdy z tych klejów jest pozbawiony toksyn. Dlatego musimy zawsze zaznaczyć, że chodzi nam o cele akwarystyczne lub terrarystyczne. Nie należy kupować silikonu, gdy nie będzie na nim wyraźnej informacji, że nadaje się do klejenia akwariów lub terrariów.


      (kliknij, aby powiększyć)

      Silikonów nietoksycznych najlepiej szukać w większych sklepach z art. budowlanymi w stylu Castoramy, Praktikera, Leroy-Merlin, itp. Należy też zwrócić uwagę na datę ważności. Silikony terrarystyczne mają często 12 mies. trwałości w przeciwieństwie do zwykłych, które mogą leżeć nawet dwa lata. Jeśli nie zamierzamy w najbliższym czasie zużyć całej tuby, to należy wybrać taką, która względnie szybko się nie zestarzeje.

    • Elementy wykończenia - materiały te dobieramy w zależności od tego, jak (i czy w ogóle) postanowimy wykończyć ściany sklejonego terrarium. Ściany można wykończyć gipsem wymieszanym z pigmentem, korą, zaprawą Atlas Plus z wklejonymi kamieniami, czy wreszcie matą korkową.

    • Siatka lub blacha perforowana ze stali nierdzewnej, która nam posłuży jako wywietrzniki.

    • Zawiasy do drzwiczek.
  • Narzędzia - czyli coś, czym zdobyte szkło przytniemy, zmierzymy, itp. Większość z nich kupimy tam, gdzie silikon.


    (kliknij, aby powiększyć)

    1. Nóż do szkła;
    2. Pisak;
    3. Miara;
    4. Taśma izolacyjna (ewentualnie może być klejąca, ale ta druga niestety brudzi szkło i trudno ją oderwać na drugi dzień);
    5. Tuba do wyciskania silikonu;
    6. Kamień szlifierski lub osełka do noży
    7. Prosta listewka służąca do poprowadzenia rysy;
    8. Kilka dwulitrowych butelek po napojach napełnionych wodą

powrót na górę


Obmyślamy plan

      Gdy już mamy komplet niezbędnych przyrządów i materiałów możemy przystąpić do działania.
Najpierw musimy się zastanowić, jakie wielkie ma być nasze terrarium oraz jaki ma być układ drzwiczek i wietrzników. Nasze będzie miało drzwiczki na zawiasach otwierane do góry oraz dwa wietrzniki: jeden z przodu w dolnej części, a drugi w tylnej części sufitu. Dzięki temu możliwa będzie swobodna cyrkulacja powietrza przez całą objętość zbiornika. Należy pamiętać, żeby wietrzniki nie były zbyt małe. W gotowym terrarium zawsze łatwiej jest zasłonić zbyteczne otwory, niż zrobić nowe.
      Nie każdy sobie zdaje sprawę z tego, że ściany muszą być odpowiednio przycięte. Przykładowo chcąc zbudować terrarium o wymiarach 20 cm x 20 cm x 25 cm (szer., wys., gł.) nie możemy dociąć dwóch szyb o wymiarach 20 cm x 20 cm oraz czterech o wymiarach 25 cm x 30 cm (pomijając otwory wentylacyjne i drzwi), bo nie będziemy w stanie tego dopasować.
Załóżmy, że nasze terrarium ma mieć następujące wymiary zewnętrzne:

  szerokość: z;
  głębokość: y;
  wysokość: h;
  grubość szkła: d;

Wówczas poszczególne jego ściany można opisać poniższymi wzorami (pomijając otwory wentylacyjne i drzwi):

  dno i pokrywa = z x y
  ściany boczne = (y - 2 x d) x (h - 2 x d)
  przód i tył = z x (h - 2 x d)

Dla naszego przykładu wymiary szyb o grubości 4 mm (nadal pomijamy otwory wentylacyjne) byłyby następujące:

  dno i pokrywa = 20 cm x 25 cm
  ściany boczne = 24,2 cm x 19,2 cm
  przód i tył = 20 cm x 19,2 cm

      Wiemy już, jak uwzględnić grubość szyby przy planowaniu rozmiarów. Teraz uwzględnimy rozmiar kratek i drzwiczek. Wcześniej pisałem, że otwory będą w przedniej i górnej ścianie, a drzwiczki w górnej. Tak więc musimy zmodyfikować tylko te dwie szyby. Zacznijmy od siatek. Przednią najlepiej umieścić jak najniżej, ale oczywiście ponad poziomem podłoża. Wystarczy szczelina o szerokości 2,5 cm umieszczona 5 cm nad dnem. Górna siatka zostanie umieszczona w tylnej części sufitu i będzie miała 5 cm szerokości. Kolej na drzwiczki. Aby zapewnić sobie swobodny dostęp do wnętrza terrarium i odpowiednią masę klapki (pająki wbrew pozorom są dość silnymi zwierzętami i zdarzają się przypadki, gdy same sobie otwierają domek, po czym nie zastanawiając się długo - czmychają), przeznaczamy na nią niecałe pół powierzchni całej pokrywy, czyli w naszym wypadku 12 cm. Ostatecznie rozmiary wszystkich naszych składowych szybek będą następujące:

  dno = 20 cm x 25 cm
  pokrywa-tył = 20 cm x 8 cm
  pokrywa-przód = 20 cm x 12 cm
  ściany boczne = 24,2 cm x 19,2 cm
  przód-dół = 20 cm x 5 cm
  przód-góra = 20 cm x 11,7 cm
  tył = 20 cm x 19,2 cm

Gdy już wiemy czego tak naprawdę chcemy, możemy przystąpić do wycinania.

powrót na górę


Wycinanki

      Zanim zabierzemy się od wycinania szyb muszę zwrócić uwagę na kilka bardzo istotnych rzeczy związanych z bezpieczeństwem. Każdy chyba wie, jak ostre potrafi być stłuczone lub świeżo docięte szkło. Dlatego do kwestii cięcia nigdy nie podchodźmy automatycznie. Patrzmy za co chwytamy a w razie upuszczenia nie próbujmy za wszelką cenę łapać spadającej szyby. Lepiej stracić szybę, niż rękę czy palec.
      Gdy już wiemy, że cięcie szyb jest niebezpieczne, możemy się zabrać za mierzenie i cięcie. Warto też się zastanowić nad takim rozplanowaniem poszczególnych linii, żeby zostało jak najmniej odpadków.
      Samą rysę prowadzimy w taki sposób, żeby była równej głębokości na całej swojej długości. Ponadto musi dochodzić do samej końcówki szyby. W przeciwnym wypadku po złamaniu krawędzie najprawdopodobniej będą krzywe. Bardzo częstym błędem na początku szklanych doświadczeń jest również dociskanie nożyka z całej siły do szyby. Nie należy tego robić, gdyż w ten sposób zużywamy nadmiernie narzędzie nie uzyskując nic w zamian. Idealna jest sytuacja, gdy przykładamy minimalną siłę niezbędną do zrobienia dość wyraźnej rysy.
      Po udanym poprowadzeniu rysy szybę należy przełamać. W tym celu kładziemy ją na równej powierzchni rysą ku górze. Pod szybę - idealnie pod rysą - podkładamy jakiś drut lub kawałek listewki. Teraz chwila prawdy - naciskamy szybę równomiernie na całej jej długości aż pęknie. Warto na linii pęknięcia położyć jakąś kartkę lub szmatkę, żeby nie dostać po oczach ewentualnymi odłamkami. Krawędź idealnie przyciętej szyby jest prosta i ułożona prostopadle do powierzchni. Niestety w praktyce to, co wydaje się takie proste nie zawsze tak prosto wychodzi o czym można się przekonać po pierwszych kilku cięciach.
      Po docięciu koniecznie trzeba wyszlifować wszystkie krawędzie, żeby sobie nie zrobić krzywdy podczas klejenia i użytkowania terrarium. Musimy pamiętać, że podczas szlifowania w powietrzu unosi się szklany pył. Raczej nie chcemy, żeby ten pył dostał się do naszych płuc czy oczu, dlatego czynność tą najlepiej wykonywać pod bieżącą wodą.
      Teraz możemy umyć nasze gotowe szybki i dokładnie odtłuścić ich krawędzie, żeby podczas silikon nie miał problemów z chwyceniem. Od tego momentu starajmy się nie dotykać miejsc na, które będzie nanoszony silikon.

powrót na górę


Kleimy

      Jest to etap - sprawdzian. Teraz dowiemy się, jak poważnie potraktowaliśmy poprzednie czynności. Jeśli wszystko do tej pory wykonaliśmy poprawnie i dokładnie, to klejenie można uznać za najprzyjemnieszą część naszej pracy. Jeśli nie... lepiej jednak tak.
      Klejenie zaczynamy od połączenia dna oraz bocznej i tylnej ściany. W tym celu na równej powierzchni kładziemy dno. Na nim stawiamy ściany wg układu pokazanego na poniższym rysunku:


Świeżo sklejone trzy krawędzie dociągamy taśmą izolacyjną, a po obu stronach ścian ustawiamy butelki z wodą. Starajmy się również nie nanosić zbyt wielkiej ilości silikonu. Raz, że przez to będzie dłużej schnął, a dwa - czyszczenie z niego szyb do rzeczy przyjemnych raczej nie należy...
      Niestety - od tego momentu musimy się uzbroić w cierpliwość, gdyż silikon musi wyschnąć. Z początku najlepiej dać mu na to ok. 24 godzin, ale w miarę nabierania wprawy czas ten można skrócić. W tym czasie możemy przystąpić do sklejenia górnej ścianki, drzwiczek i zawiasów. Oczywiście trzeba pamiętać o bardzo dokładnym odtłuszczeniu tych ostatnich, gdyż często są one pokryte smarem, żeby nie ulegały korozji leżąc w magazynie. Chyba nie muszę tłumaczyć, że z tłustymi zawiasami raczej nici z klejenia. Klejenie drzwiczek i zawiasów warto przeprowadzić jak najwcześniej, gdyż mimo wcześniejszego odtłuszczenia często zawiasy się odklejają.
      Po wyschnięciu naszych pierwszych trzech spoin możemy przystąpić do przyklejenia drugiej ściany bocznej oraz dolnej części przedniej ściany. Robimy to w analogicznym układzie jak poprzednio, czyli przednia ścianka przychodzi od zewnątrz, a bok chowa się pomiędzy przód i tył. Znów pomagamy sobie taśmą izolacyjną i butelkami, po czym robimy sobie kolejną długą przerwę dając silikonowi czas na wyschnięcie.
      Trzeciego dnia, stawiamy terrarium na tylnej ścianie i doklejamy górną część przodu. Wspieranie się taśmą nie jest już potrzebne. Zamiast tego na naszym zalążku terrarium wystarczy postawić 2 - 3 butelki z wodą i poczekać na wyschnięcie silikonu.
      Gdy przednia ściana - nie licząc siatki - jest w komplecie, zabieramy się za doklejenie tejże metalowej części. W tym celu musimy ją uprzednio dociąć. Rozmiary najlepiej dobrać tak, aby na każdą część przedniej oraz (po zagięciu) na boczne ścianki nachodziła po ok. 1,5 cm. Aby siatka dobrze się przykleiła do terrarium najlepiej położyć na nią kawałek szyby i docisnąć butelkami z wodą. Oczywiście gdybyśmy położyli szybę bezpośrednio na siatkę, to przez oczka przecisnąłby się silikon i mielibyśmy problem. Dlatego między siatkę a dociskającą szybę najlepiej położyć folię. Folia po wyschnięciu bez problemu odejdzie, co nam zaoszczędzi wielu niepotrzebnych stresów. Bokami siatki na razie się nie przejmujemy.
      W chili obecnej mamy terrarium bez górnej ściany. Możemy się więc zabrać do najmniej przyjemnej wg mnie operacji, jaką jest usuwanie nadmiaru zaschniętego silikonu. Można w tym celu pomóc sobie octem, choć ja nie zauważyłem tutaj znaczącej różnicy. No, może poza znanym wszystkim zapachem. Najlepszy jest do tego celu zwykły nożyk do tapet, dokładność i cierpliwość. Jeśli mamy zamiar udekorować tylną ścianę gipsem lub zaprawą, to z co najmniej dwóch powodów warto nie usuwać silikonu, który wypłynął przy łączeniu boku i tyłu. Pierwszym z nich z nich jest to, że wystające resztki kleju będą dodatkowym punktem zaczepienia dla naszej masy, która jak wiadomo ze szkłem wiąże się raczej średnio mocno. Drugim jest oszczędność czasu i pracy. Jeśli się uprzemy, to możemy również nie oczyszczać spoin łączących boki z dnem - w końcu na to i tak przyjdzie podłoże, które zasłoni klej. Po zakończeniu czyszczenia terrarium należy przepłukać pod bieżącą wodą, żeby zmyć z silikonu substancje, które mogą się okazać nie do końca poądane.
      Kwestię stworzenia dekoracji omówię pobieżnie nieco później, a teraz będę kontynuował kończenie klejenia.
      Gdy już wykonaliśmy tylną ścianę (lub nie - w zależności od chęci i potrzeb) możemy przystąpić do ostatniego etapu klejenia. Została nam tylko pokrywa z drzwiczkami i siatka. Nakładamy więc klej na pokrywę i kładziemy ją na nasze terrarium. Możemy od razu częściowo przykleić górną siatkę. Przy jej docinaniu kierujemy się takimi samymi zasadami jak przy docinaniu siatki przedniej (czyli zostawiamy po ok. 1,5 cm zapasu z każdej strony). Nakładamy więc klej na pokrywę w miejscu, gdzie ma przylegać siatka. Na to kładziemy folię, szybę i dociskamy butelkami z wodą. Po wyschnięciu smarujemy boczne ścianki silikonem w miejscach, gdzie mają dolegać siatki doginamy boczne ich części i kładziemy terrarium bokiem na folii rozłożonej na stole. Jak się zapewne domyślacie, na górze również rozciągamy folię i tradycyjnie dociskamy szybą i butelkami z wodą. Teraz jeszcze tylko wystarczy powtórzyć operację z częścią siatki zachodzącą na tylną szybę i.... nasze terrarium jest wreszcie gotowe.

powrót na górę


Dla ambitnych, czyli goło nie zawsze znaczy wesoło

      Teraz zajmę się obiecaną dekoracją. Ten element w największym stopniu zależy od indywidualnego podejścia terrarysty, więc omówię go tylko pobieżnie.
      Jest kilka sposobów udekorowanie tylnej ściany. Na materiał mogą posłużyć m.in.:
  • płyta korkowa - tutaj sprawa jest najprostsza, ale moim zdaniem najmniej efektowna (chyba, że kupimy gruby korek, który można wyłuskać tworząc wklęsło-wypukłe tekstury; grube - 25 mm - płyty korkowe można dostać w Biofilu). Cała filozofia tworzenia tylnej ściany z korka polega na takim jego przycięciu, aby po ulokowaniu jej na miejscu nie było żadnych szpecących szpar między szybą a płytą. Klej nanosimy tylko w kilku punktach. Dociskamy uważając, żeby nie pokruszyć korka i zostawiamy do wyschnięcia.
  • gips zmieszany z pigmentem - do tego celu najlepiej wybrać taki gips, który długo tężeje. Dzięki temu będziemy mieli dużo czasu na kosmetyczne zmiany w ostatecznym kształcie ściany. Pigment dodajemy stopniowo pamiętając, że gips podczas schnięcia jaśnieje. Dlatego mokra zaprawa powinna mieć nieco intensywniejszy kolor, niż tego oczekujemy w końcowym efekcie. Dobrze rozmieszany gips nakładamy na tylną ścianę po położeniu na niej terrarium. Warto też przy przykleić taśmą kawałek szyby, żeby nie wylewał nam się gips przez górną część terrarium pozbawioną ograniczenia. Zrobiona tak ściana ma tą wadę, że potrafi schnąć nawet tydzień i dłużej. Na czas schnięcia najlepiej postawić zbiornik w jakimś przewiewnym miejscu i nie pomagać poprzez dogbrzewanie, które mogłoby doprowadzić do powstania pęknięć.


    (kliknij, aby powiększyć)

  • zaprawa Atlas Plus z pigmentem lub wtopionymi kamieniami - przepis jest bardzo podobny do powyższego, więc go ominę.
  • kora - z korą wiąże się potencjalne ryzyko wystąpienia pleśni. Dlatego przed przystąpieniem do jakichkolwiek działań należy ją spreparować, aby to ryzyko zmniejszyć do minimum. Na początek drewno wkładamy do piekarnika rozgrzanego do ok. 150 stopni na jakieś 15 - 20 min. Dzieki temu wytępimy zarodniki pleśni i ewentualne robactwo, które mogłoby przejść na naszego podopiecznego. Należy uważać, aby temperatura w piekarniku nie była zbyt duża, bo może dojść do zapłonu i nieszczęście gotowe. Jeśli chcemy mieć pewność, to lepiej zwiększyć czas wypiekania, niż jego temperaturę. Niektóre osoby tą część kory, która będzie miała styczność z wilgnym podłożem zanurzają w roztopionym wosku lub całość spryskują bezwonnym i nietoksycznym lakierem. Jeśli znamy się odrobinkę na gatunkach drzew, to możemy poszukać kory pseudoakacji, która podobno zawiera substancje zapobiegające pleśnieniu. Po docięciu na wymiar przymierzamy i wklejamy w tylu punktach, w ilu to będzie możliwe.
      Powyższe sposoby są jedynie przykładowymi - ostatecznie każdy powinien wiedzieć lepiej, co mu się podoba a te rozwiązania powinien potraktować tylko jako propozycje. Jeśli jednak chodzi o wystrój, to moim zdaniem najlepiej dowiedzieć się, w jakich warunkach żyją w naturze pająki naszego gatunku i postarać się jak najdokładniej te warunki odtworzyć. Wtedy nasze terrarium będzie spełniało nie tylko rolę estetyczną, ale również edukacyjną a sam pupil na pewno będzie zadowolony.

powrót na górę


Dwa słowa na zakończenie

      Po wszystkich pracach musimy jeszcze kilka dni poczekać z wpuszczeniem zwierzaka. Pomimo tego, że zastosowliśmy silikon terrarystyczny, dopóki nie wyschnie on do końca, może doprowadzić do zatrucia pająka. Dlatego zwierzę wpuszczamy dopiero, gdy w środku nie będzie wyczuwalna woń kleju. Czasem okres ten trwa kilka dni, czasem ponad tydzień. Wszystko zależy od rodzaju i ilości użytego kleju oraz od intensywności wietrzenia i nie ma na to uniwersalnego przepisu.
      Po wykonaniu ścianki z Atlasu warto również ją przepłukać wodą, żeby zmyć ewentualne resztki szkodliwych substancji.
      Nie wspomniałem też o jeszcze jednym zastosowaniu taśmy izolacyjnej na etapie klejenia. Aby sobie ułatwić późniejszy proces czyszczenia, przyklejamy wzdłuż spoin taśmę w taki sposób, że po przyklejeniu nadmiar silikonu nie przyklei się do szyb tylko do taśmy. Później wystarczy tylko odkleić taśmę, a silikon odciąć zamiast go żmudnie zeskrobywać.

      Cóż... to tyle. Teraz pozostaje mi jedynie życzyć Wam powodzenia przy wykonywaniu swojego pierwszego terrarium i zdobywania własnych doświadczeń na tym polu. POWODZENIA!

powrót na górę